Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.
9.02.10 10:03:17
8057 wiadomości w 1494 wątkach; wysłane przez 909 użytkowników
Najnowszy użytkownik: skrzat w pochwie
 |  Kluczbork  |  sprawy obywatelskie  |  Krótkofalarstwo - radioamatorstwo. [Ciekawe hobby - po części - i sport.] 0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek. « poprzedni następny »
Strony: [1]
Autor Wątek: Krótkofalarstwo - radioamatorstwo. [Ciekawe hobby - po części - i sport.]  (Przeczytany 1458 razy)
Henryk
Newbie
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 16



Zobacz profil WWW
« : 29.07.07 19:21:45 »

Może ktoś z użytkowników tego forum zainteresuje się czymś takim jak krótkofalarstwo. Całą "zabawę" można rozpocząć od prowadzenia nasłuchów na prostym odbiorniku nasłuchowym. :idea:

Kilka zdań na temat tego hobby.

Krótkofalarstwo, jak również utożsamiane z nim często radioamatorstwo, to ruch powstały na przełomie XIX i XX wieku, któremu podstawy idei dali fizycy Maxwell i Hertz, entuzjaści przekazywania na odległość energii elektromagnetycznej za pomocą fal. Za narodziny radiokomunikacji należy uznać rok 1896 kiedy to Włoch Marconi przesłał po raz pierwszy sygnały radiowe na odległość 2,5 kilometra. Od tego czasu datuje się rozwój tego ruchu. Wszystkich krótkofalowców inspiruje i łączy wspólna idea swobodnego pokonywania odległości w eterze i nawiązywania bezpośrednich kontaktów z innymi ludźmi, bez względu na różnice języka, religii, kultury czy różnice społeczne i polityczne.

CZYM JEST KRÓTKOFALARSTWO?

Krótko mówiąc jest to hobby, sport, a dla niektórych praca. Jedno jest pewne: nic nie daje tyle satysfakcji. Ale zacznijmy od początku.

Żeby zrozumieć istotę krótkofalarstwa wyobraź sobie, że przestrzeń nad nami w każdej sekundzie "przecinana jest" przez tysiące fal elektromagnetycznych o różnej częstotliwości. Jednymi z nich są fale radiowe. Odbijając się od różnych warstw atmosfery, docierają nawet na bardzo dalekie odległości. Część z nich (o odpowiedniej częstoliwości) "należą" do krótkofalowców z całego Świata. Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjną (ITU) przeznaczyła części pasm radiowych na użytek krótkofalowców, by umożliwić im uprawianie tego fascynującego hobby.

Istota krótkofalarstwa to osiągnięcie jak największej liczby łączności z krótkofalowcami na całym Świecie za pośrednictwem fal radiowych, z pomocą urządzeń specjalnie do tego typu łączności opracowanych. Krótkofalowcy pracując na przeznaczonych dla nich wycinkach pasm słuchają, czy nie nadaje obecnie inny krótkofalowiec z inneo zakątka kraju lub Świata. Jeśli nie prowadzi on łączności z innym operatorem, można mu się zgłosic i przeprowadzić łączność.

Sama łączność to wymiana raportu o słyszalności (RST - R-(czytelność; w skali do 5) S-(siła sygnału; w skali do 9) T-(ton przy pracy emisją telegraficzną; w sklai do 9), podanie swojego imienia i QTH (np. miasta z którego pracujemy. Dodatkowo można podać informacje o urządzeniach na jakich obecnie pracujemy, o stanie pogody...

KODEKS KRÓTKOFALOWCA:

Ogłoszony przez Paula Segala W9EEA w roku 1928

1. Krótkofalowiec jest dżentelmeński. Nigdy świadomie nie odbiera innym radości z uprawiania wspólnego hobby.

2. Krótkofalowiec jest lojalny. Popiera i wspiera innych krótkofalowców, kluby oraz własną organizację, bo z nimi i dzięki nim może uprawiać wspólne hobby.

3. Krótkofalowiec jest postępowy. Dotrzymuje kroku najlepszym w każdej dziedzinie wiedzy technicznej i operatorskiej. Stawia sobie ambitne cele.

4. Krótkofalowiec jest koleżeński. Zawsze dostosowuje się do możliwości operatorskich korespondenta. Służy życzliwą radą początkującym, chętnie pomaga kolegom w rozwiązywaniu ich problemów. Są to znamiona ducha amatorskiego.

5. Krótkofalowiec jest zrównoważony. Mimo, że krótkofalarstwo jest jego pasją, nigdy nie pozwala aby kolidowało z jego obowiązkami wobec rodziny, pracy, szkoły i społeczności.

6. Krótkofalowiec jest patriotą. Jest zawsze gotowy służyć wiedzą oraz sprzętem krajowi i społeczeństwu.

Znani krótkofalowcy:

Znak Nazwisko Zawód
K1JT - Joe Taylor - fizyk, laureat Nagrody Nobla.
W4CGP- Chet Atkins, - piosenkarz i autor tekstów.
K4ZVZ - Paul W Tibbets - pilot Enola Gay.
W5LFL - Owen Gaririot - astronauta.
N5QWL - Jay Apt - astronauta.
KC5ZTA - Koichi Wakata - astronauta.
9K2CS - Książe Yousuf AL.-Sabah - rodzina królewska Kuwaitu.
CN8MH - Król Hassan II - król Marokka.
EA0JC - Juan Carlos - król Hiszpanii.
FO5GJ - Marlon Brando - aktor.
GB1MIR - Helen Sharman - astronauta.
HS1A - Bhumiphol Adulayadej - król Tailandii.
JY1 - Husain - król Jordanii
JY1NH - Noor - królowa Jordanii.
LU1SM - Carlos Saul Menem - prezydent Argntyny.
UA1LO - Jurii Gagarin - pierwszy kosmonauta.
VU 2RG - Rajiv Ghandi - prezydent Indii.
KC5ZTD - Peggy Whitson - kosmonautka z ISS.
RZ3FU - Sergiej Treszew - kosmonauta z ISS.
RZ3FK - Walerij Korzun - kosmonauta z ISS.
KG6FZX - Denis Tito - miliarder , kosmonauta - turysta.

Niektórzy z wymienionych wyżej krótkofalowców już nie żyją , ale ich znaki zostały na zawsze zapisane w historii krótkofalarstwa.

---
Na stronie Polski CallBook - powszechny spis polskich radioamatorów - po wpisaniu słowa Kluczbork pokazały się 2 znaki stacji krótkofalarskich z tej miejscowości.

Pozdrawiam serdecznie,

Henryk, SPL-908455
qth Gliwice
Skype: spl908455
Zapisane
Lanumisu
Newbie
*
wiadomości: 132


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 2.08.07 18:28:39 »

W dobie internetu radioamatorstwo stracilo na popularnosci. Komu dzisiaj sie chce zdawac egzaminy( nielatwe) by zdobyc licencje krotkofalowca? Poza tym problemy z instalacjami antenowymi szczegolnie dotyczacych mieszkancow blokow, no i oczywiscie sprzet ktory nie jest tani. Duzo jest tych problemow do przeskoczenia, zwazywszy ze wystarczy miec jakiegos kompa czy lapka,  zainstalowac skype czy gadu gadu albo tez ICQ i jest sie polaczonym z calym swiatem niezaleznie od tego gdzie sie jest. Hobby krotkofalarstwa z pewnoscia jest czyms szczegolnym, pomocnym i pozytecznym, ale za duzo tych wymogow i paragrafow.
Zapisane
opornik
Newbie
*
wiadomości: 12


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 4.08.07 01:54:41 »

Raphael.
pisze się:
"krótkofalówka", a nie "krutkofalówka",
"na przykład", a nie "naprzykład",
"nie wiem" , a nie "niewiem",
"zasięg", a nie "zasięk",
"frekwencja", a nie "frekfencja",
"także", a nie "tagże",
"którzy", a nie "któży".
I pomyśleć, że mama i tata nauczycielami byli. Choć tata w mniejszym stopniu.
On "wyłoncznie óczył szczelać z kbks-u i żócać granatami w imperjalistuw"
Zapisane
Raphael
Newbie
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 86


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 4.08.07 07:26:41 »

Juz sie poprawilem  Duży uśmiech

Duzo w tym racji.
Sa inne mozliwosci uzycia krótkofalówka. Na przyklad LPD - nie wiem czy dobrze napisalem?? Zasieg 1 km - mozliwe ze wiecej. Pasmo do ogolnego uzytku. Bez licencji. Albo PMR zasieg 5 km - pracujacy na zakresie stosumkowo niedawno zwolnionym przez wojsko. Frekwencje bardzo popularne w sporcie paralotniowym i lotniowym. Takze w budownictwie. Uzawane sa w Kluczborku tez przez jakas agecje ochrony. Niestety pracuja tam super specjalisci ktorzy nie potrafia zakogowac sygnalu. Wiec mozna sobie posluchac co robia.
Zapisane
Lanumisu
Newbie
*
wiadomości: 132


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 4.08.07 15:46:47 »

Tak male zasiegi to dobre dla dzieciakow na podworku. CB troche lepsze, ale i tak tylko w wyjatkowych warunkach mozna nawiazac lacznosc poza krajem, co nie zdarza sie zbyt czesto. Tak jak pisalem wyzej, hobby to staje sie coraz mniej popularne.
Zapisane
Henryk
Newbie
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 16



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : 6.08.07 22:03:46 »

Jazda publicznymi środkami transportu jest bezstresowa, ale ludzie jednak wolą jeździć samochodami - np. osobowymi - mimo takich dużych wymogów i paragrafów, rzecz jasna przy egzaminie.  Duży uśmiech
Są nawet tacy, którzy muszą zdawać egzaminy, aby moczyć kij w wodzie, czyli wędkę. Uśmiech
Zapisane
Lanumisu
Newbie
*
wiadomości: 132


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 7.08.07 10:20:43 »

Egzaminu  moczenia kija w wodzie nie mozna porownac z nabyciem licencji krotkofalarstwa. Obslugiwalem w wojsku radiostacje (stanowisko radiotelegrafisty) i nauka alfabetu Morse`a  nie jest taka latwa jak by sie moglo wydawac. Nie wiem ile grup literowych  na minute odbioru wymagaja na egzaminie krotkofalowca, ale u nas bylo ich 7, co nie bylo takie proste. (7x5=35 znakow) Jesli nawet wszystko sie zaliczy, droga do obslugi urzadzen nadawczo-odbiorczych jest jeszcze daleka, zwazywszy biurokracje w naszym kraju. Wszedzie potrzeba zezwolenia, homologacje itp. W koncu jesli i to sie przebrnie, uruchomimy nasz wymarzony nadajnik i zlosliwy sasiad poskarzy sie u odpowiednich wladz ze ma zaklocenia w TV odbiorze. No i wowczas sie zaczyna zabawa, bo niejedokrotnie to wlasnie u sasiada lezy blad, ale ze jemu sie nasz maszt antenowy nie podoba wiec szuka dziury w calym. Pisze to z wlasnego doswiadczenia, choc nie dysponowalem wielka moca nadajnika (radio CB) to sasiad uprzykszal mi zycie.
Wole wiec internet, jako ze ma wieksze mozliwosci chocby w zakresie nawiazywania kontaktow, nie mowiac juz o innych zaletach.
Zapisane
Henryk
Newbie
*
Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 16



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #7 : 7.08.07 13:02:10 »

W dobie internetu radioamatorstwo stracilo na popularnosci. ...

Oto przykłady nowoczesnego krótkofalarstwa:
Łączności krótkofalowców na odległości tysięcy kilometrów przez satelity dostępne 24 godziny na dobę. Odbiór sygnałów z samolotów i ich śledzenie na ekranie komputera, odbiór cyfrowych map satelitarnych pogodowych co kilkadziesiąt minut, odbiór cyfrowych sygnałów stereofonicznych DRM na falach krótkich za pomocą komputera i zwykłego radio z tym zakresem.
W krótkofalarstwie nie tylko przeprowadza się łączności foniczne. Istnieje wiele możliwości jak telewizja amatorska cyfrowa i analogowa.
Posiadając odpowiedni sprzęt możesz śledzić innych kolegów krótkofalowców na monitorze komputera (system APRS), możesz wysłać maila i połączyć się z amatorską siecią internetową.

Niektórzy myślą ,że krótkofalarstwo w dobie internetu lub telefonii GSM jest nie potrzebne i przestarzałe. Jednak nie jest to prawdą, gdyż krótkofalarstwo jest podstawą telefonii czy internetu, ono też staje się nowoczesne. Cyfrowe łączności są coraz popularniejsze. Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że takie media jak internet, telefon GSM lub stacjonarny są zawodne i podatne na uszkodzenia np. podczas powodzi lub innych klęsk żywiołowych. Dlatego w służbach mundurowych nigdy nie zrezygnuje się z radiostacji czy radiotelefonu. Krótkofalowcy są taką "rezerwą" dla innych służb w kraju aby nieść pomoc w razie potrzeby. Dlatego krótkofalarstwo nazywamy inaczej SŁUŻBĄ RADIOKOMUNIKACJI AMATORSKIEJ

Egzaminu  moczenia kija w wodzie nie mozna porownac z nabyciem licencji krotkofalarstwa.

Miałem na myśli to, że do wszystkiego dochodzi się ciężką praca. Egzamin "z wymiaru" rybek też nie należy do łatwych, nie mówiąc już o egzaminie na prawo jazdy. W latach 70-tych ubiegłego wieku próbowałem zdawać egzamin na uprawnienia operatorskie, ale oblałem z telegrafii, i tak zostałem "dożywotnym" nasłuchowcem.

Pisze to z wlasnego doswiadczenia, choc nie dysponowalem wielka moca nadajnika (radio CB) to sasiad uprzykszal mi zycie.

Potwierdzam, mojemu sąsiadowi też zakłócała antena od odbiornika. Od kilku lat dałem sobie spokój z nasłuchami, ale mam nadzieję, że jeszcze wrócę do tej "profesji". Dzisiaj mamy anteny magnetyczne, które tęż są bardzo skuteczne w pracy, a niewidoczne dla sąsiada. Duży uśmiech
Zapisane
Lanumisu
Newbie
*
wiadomości: 132


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 8.08.07 11:50:10 »

Masz racje z tym ze radioamatorstwo jest niezastapione w kleskach zywiolowych i jest niezawodne w porownaniu z internetem. Jednak zeby korzystac z nowoczesnych osiagniec tego hobby to trzeba wydac na to duzo kasy, bo sprzet jest drogi. Ale to jeszcze mozna by bylo zniesc, natomiast tak jak pisalem sasiedzi beda sie skarzyc, zwlaszcza ci co nie maja dobrze ekranowanych kabli antenowych, a takich jest wielu szczegolnie starszych ludzi, do ktorych sie nie przemowi zeby odnowili to czy tamto.
Sam sie przekonales ze z telegrafia nie jest tak prosto, wiec tu tez jest przeszkoda, chociaz to jak sie czlowiek zaprze to i ten cel osiagnie. To kwestia czasu i samozaparcia. Reasumujac: droga do uprawnien operatora jest dluga i wyboista. Ja nie mialem do tego cierpliwosci, choc podstawy wiadomosci zdobylem w wojsku. Za czasow szkolnych mialem nauczyciela ktory byl zapalonym radioamatorem. Niestety mieszkal w Turawie i kontakt z nim ograniczal sie tylko na lekcjach szkolnych. Gdyby mieszlal blizej mnie, to napewno przy jego wsparciu bylbym dzisiaj krotkofalowcem. Po ukonczeniu szkoly zawodowej nasze drogi sie rozeszly i tak pozostalo do dzis. Na domiar zlego ow nauczyciel odszedl od nas nagle... Coz , takie jest zycie. Smutny
Zapisane
Strony: [1]
« poprzedni następny »
    Skocz do: